Dock-to-stock (czas od rampy do lokalizacji) to wskaźnik szybkości procesu przyjęcia. Towar fizycznie obecny w magazynie, ale nieprzyjęty w systemie lub nierozmieszczony, nie może zostać sprzedany ani wydany na produkcję. Długi czas dock-to-stock oznacza więc zamrożony zapas, braki w sklepie internetowym mimo pełnego magazynu i zatłoczone strefy przyjęć.
Jak to policzyć
dock-to-stock = moment potwierdzenia lokalizacji w systemie – moment rozładunku
Wskaźnik liczy się dla każdej dostawy lub nośnika, a raportuje jako medianę i np. 90. percentyl, bo średnia ukrywa pojedyncze dostawy czekające kilka dni. Proces warto podzielić na etapy: oczekiwanie na rozładunek, rozładunek, kontrola ilościowa i jakościowa, przyjęcie w systemie, oczekiwanie na rozmieszczenie, rozmieszczenie. Zwykle największy udział mają etapy oczekiwania, a nie sama praca.
W dobrze zorganizowanych magazynach standardowe dostawy osiągają wartości liczone w godzinach, a nie w dniach. Konkretny cel zależy od profilu dostaw i wymagań kontroli jakości. W modelu cross-docking towar w ogóle nie trafia na lokalizację składowania.
Przykład
Magazyn e-commerce przyjmował dziennie około 40 palet mieszanych od dostawców. Mediana dock-to-stock wynosiła 31 godzin, a 90. percentyl – 4 dni. Rozbicie na etapy pokazało, że rozładunek i kontrola trwały średnio 2 godziny, a resztę stanowiło czekanie: na dokumenty od dostawcy, na wolnego kontrolera jakości i na rozmieszczenie, wykonywane tylko na drugiej zmianie. Wymóg awizacji z listą zawartości, kontrola wyrywkowa dla sprawdzonych dostawców i rozmieszczanie na każdej zmianie obniżyły medianę do 6 godzin. Liczba zamówień anulowanych z powodu braku na stanie, gdy towar stał w strefie przyjęć, spadła o ponad połowę.
Najczęstsze błędy
- Mierzenie od momentu przyjęcia w systemie zamiast od rozładunku. Pomija się wtedy czas, w którym paleta stoi przy rampie bez rejestracji.
- Raportowanie tylko średniej, która ukrywa dostawy problematyczne, np. z rozbieżnościami lub bez dokumentów.
- Pełna kontrola każdej dostawy niezależnie od historii dostawcy. Zakres kontroli powinien wynikać z ryzyka, a nie ze zwyczaju.
Od czego zacząć
- Ustalić punkty pomiaru w WMS: rozładunek, przyjęcie, potwierdzenie lokalizacji.
- Zmierzyć dock-to-stock dla wszystkich dostaw z 2–4 tygodni i podzielić czas na etapy.
- Znaleźć etap, który jest wąskim gardłem, i od niego zacząć zmiany.
- Dodać wskaźnik do zestawu KPI przyjęć z celem dla mediany i percentyla.